Lębork to miasto, które w sposób szczególny pamięta o dokonaniach Generała Stanisława Sosabowskiego, pierwszego polskiego komandosa, którego pomnik w centrum miasta przypomina o jego zasługach. O bohaterskim żołnierzu pamięta również 7. Harcerska Drużyna Czerwonych Beretów która 40 lat temu przyjęła nazwę legendarnego komandosa.
Z okazji rocznicy harcerze przy wsparciu komandosów z 6 Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa zorganizowali na terenie lęborskiego poligonu wiele militarnych atrakcji. Niektóre nawet… spadały z nieba, bo jak przystało na żołnierzy sił specjalnych „Czerwone Berety” dokonały desantu z powietrza.
Ojciec chrzestny polskiego spadochroniarstwa jest także patronem 6 Brygady powietrznodesantowej z Krakowa, której żołnierze należą do światowej elity spadochroniarzy. Komandosi biorą bowiem udział w wielu niebezpiecznych misjach i są także inspiracją dla młodych żołnierzy.
Wielu harcerzy z Lęborka już myśli o wojskowej karierze, tym bardziej że w ich szeregach znajduje się 51 spadochroniarzy. Wstąpienia w szeregi wojska polskiego nie wykluczają także okoliczni mieszkańcy. Generał Stanisław Sosabowski dowodził sformowaną w Wielkiej Brytanii pierwszą samodzielną Brygadą Spadochronową, która wzięła udział w Market Garden - największej operacji powietrznodesantowej II Wojny Światowej.