„Gdyby nie pandemia, byłyby tu dziś tłumy” – mówił celebrujący uroczystą Mszę Świętą duszpasterz środowisk twórczych, ksiądz Krzysztof Niedałtowski. Był to człowiek wielkiej pracy, aktywności, olbrzymiej wiedzy i wyobraźni zdolnej realizować zdawałoby się niewykonalne - mówił kapłan odnosząc się do dokonań, charakteru profesora Limona i jego ostatniej ukończonej w szpitalu ksiażki „Siedem grzechów głównych u Szekspira”.
W pożegnaniu liturgicznym profesora Jerzego Limona wzięli udział artyści – Danuta Stenka, Krzysztof Gordon i Cappella Gedanensis, były też pożegnania prywatne i oficjalne - konsul honorowy Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii Marek Głuchowski odczytał adresowany do żony profesora list od patrona gdańskiego teatru szekspirowskiego księcia Walii Karola.
Profesor Jerzy Limon był wizjonerem, którego myśl czerpiąc z przeszłości wybiegała daleko w przeszłość – napisał w liście minister kultury, profesor Piotr Gliński. Wiceminister Jarosław Sellin podkreślał upór i konsekwencję w zabiegach profesora o budowę Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego. Dzieło profesora to testament, który musimy realizować - zapewniali przedstawiciele urzędów.
Profesora Jerzego Limona pożegnali też najbliżsi i wielu artystów – Andrzej Seweryn odczytał fragment powieści profesora „Koncert Wielkiej Niedźwiedzicy”, zagrał Irek Wojtczak, pożegnalny utwór skomponował Tadeusz Mecweldowski. Artyści żegnali też Jerzego Limona na Cmentarzu komunalnym w Sopocie.