Niezwykłe odkrycie na bałtyckiej plaży w Helu. Ostatnie sztormy odsłoniły fortyfikacje wojskowe i - co dosyć niezwykłe - tory w wodzie. Znalezisko szybko stało się hitem internetu. Pochodzenie torów nie jest do końca jasne. Helscy muzealnicy podejrzewają, że tory wykorzystywane były przez wojska niemieckie lub radzieckie w czasie II Wojny Światowej.

W miejscu gdzie przez lata turystów przyciągała szeroka i piaszczysta plaża z piasku wyłoniły się betonowe zapory, które niegdyś stanowiły część wojskowych umocnień. O ile sztormy już wcześniej odsłaniały elementy żelbetowych fortyfikacji, to tym razem morze odsłoniło coś jeszcze. Na dnie, tuż przy linii brzegowej pod lustrem wody udało się zauważyć tory kolejowe. Dokładniej tory kolejki wąskotorowej. Identyczny egzemplarz torów jest częścią zbiorów Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu. Muzealnicy nie mają pewności, kto dokładnie używał takich torów. Hipotez jest kilka.

Rozwiązanie zagadki tymczasowych torów może przynieść lotnicze zdjęcia z końca II Wojny Światowej. Widać na nich dwa tymczasowe mola wchodzące w wody zatoki gdańskiej. To prawdopodobnie na nich układane były tymczasowe przęsła torów. Zdjęcie przedstawia jednak zupełnie inny fragment helskiej plaży. Nie wiadomo czy w miejscu odnalezienia torów, również zbudowano prowizoryczne molo.

W ostatnim czasie morze odkryło cały kompleks fortyfikacji na bałtyckiej plaży w Helu. W tym roku sztormy mocniej niż w latach poprzednich zabierają brzeg Mierzei Helskiej.

Helskie Wybrzeże usiane jest fortyfikacjami nie tylko z czasów II Wojny Światowej. W Helu przeplatają się obiekty zbudowane przez polaków przed wojną z niemieckimi z czasów wojny i radzieckimi po II Wojnie Światowej.