Gdańscy policjanci zatrzymali siedmiu funkcjonariuszy służby więziennej z Zakłady Karnego w Ustce. Prokuratura postawiła funkcjonariuszom zarzuty przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Zatrzymanym grozi do 10 lat więzienia.

W półotwartymi Zakładzie Karnym w Ustce odbywają karę w większości sprawcy drobnych przestępstw, skazani po raz pierwszy w życiu. Dlatego też w czasie odbywania kary wielu osadzonych pracuje poza murami więzienia. Do dyrekcji Zakładu Karnego w Ustce zgłaszało się wieku przedsiębiorców, którzy chcieli skorzystać z taniej siły roboczej. I właśnie kierowanie skazanych do prac poza murami więzienia było zdaniem śledczych powodem wielu patologii. Zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych usłyszało siedmiu funkcjonariuszy więziennych. W tym dyrektor usteckiego aresztu. Wiadomo, że większość oskarżonych funkcjonariuszy przyznała się do winy. Złożyli też obszerne wyjaśnienia. W związku z tym prokuratura nie wnioskuje o areszt dla zatrzymanych strażników więziennych. Z darmowych pracowników korzysta między innymi słupskie Starostwo Powiatowe. Na pracy poza murami więzienia zależy też samym skazanym. Pan Zygmunt od ośmiu miesięcy paruje za darmo, jako konserwator w słupskim Starostwie. Jak sam mówi, dzięki pracy, chociaż przez kilka godzinny dziennie czuje się potrzebny i wolny. Oskarżonych funkcjonariuszom grozi do 10 lat więzienia.