Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła zarzuty małżeństwu prowadzącemu placówki opiekuńczo-wychowawcze w Starogardzie i Sucuminie. Z ustaleń śledczych wynika, że dochodziło tam do przemocy fizycznej i znieważania podopiecznych. Podejrzani nie przyznają się do winy. Grożą im kary do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Alarmujące informacje o tym, że źle się dzieje w dwóch placówkach opiekuńczo-wychowawczych prowadzonych przez małżonków Ż. przedostały się do opinii publicznej we wrześniu 2016 roku. Niektórzy wychowankowie skarżyli się na bardzo złe traktowanie ze strony obojga opiekunów. Obie placówki zostały zamknięte, a sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Po kilkunastomiesięcznym postępowaniu śledczy potwierdzili zgłaszane przez wychowanków skargi.

W ocenie prokuratury za popełnione czyny obojgu małżonkom grożą kary do ośmiu lat pozbawienia wolności. Zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze.

W tej chwili prokuratura ustala kto i w jakich okolicznościach powierzył pieczę nad dziećmi małżeństwu Ż. Niewykluczone, że w tej sprawie zarzuty w najbliższych miesiącach mogą usłyszeć kolejne osoby.