Nie milkną komentarze po doniesieniach, że prokuratura sprawdza czy nie doszło do złamania prawa przy opłacaniu zewnętrznych kancelarii adwokackich z kasy miasta w sprawach przeciwko prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi.

Chodzi o prawie 25 tysięcy złotych jakie zapłaciło miasto za usługi zewnętrznych prawników podczas dwóch procesów, w których udział brał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Według miasta sądowe procesy wynikały z realizacji obowiązków służbowych prezydenta miasta i dlatego to miasto płaciło za prawników. Miasto posiada własne biuro prawne, ale - zgodnie z opublikowanym przez rzecznik prasową prezydenta Magdalenę Skorupkę Kaczmarek komunikatem - w przypadku tych spraw konieczna były najwyższe kwalifikacje, więc wybór padł na prywatne kancelarie prawnicze.

Prokuratura na razie prowadzi śledztwo w sprawie. Nie ma decyzji o zarzutach.