Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, został we wtorek przesłuchany w charakterze świadka przez prokuraturę. O godzinie dziewiątej zaczęły się czynności z udziałem samorządowca, prowadzone w związku z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa działania na szkodę Muzeum II Wojny Światowej. Postępowanie od października prowadzi Centralne Biuro Antykorupcyjne pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Pierwsze przesłuchanie w sprawie możliwych nieprawidłowości w Muzeum II Wojny Światowej zaplanowano na minioną środę. Wówczas na przesłuchanie nie stawił się były dyrektor placówki, prof. Paweł Machcewicz.

8 listopada do Urzędu Miejskiego w Gdańsku weszli agenci CBA i zabezpieczyli podpisaną w 2009 roku umowę o współpracy miasta z muzeum. Między innymi o ten dokument pytano Pawła Adamowicza, który stawił się w prokuraturze zgodnie z wezwaniem.

Donosicielem i dublerem ma być - według Pawła Adamowicza - obecny dyrektor Muzeum, dr Karol Nawrocki, który złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez poprzedniego dyrektora, a skutkiem czego jest dzisiejsze przesłuchanie. Przedmiotem zainteresowania CBA i prokuratury od początku jest podpisany dwa dni przed odwołaniem prof. Pawła Machcewicza aneks rozwiązujący umowę o współpracy. Współpracy na wielu płaszczyznach.

Po trwającym ponad dwie godziny przesłuchaniu prezydent Gdańska powiedział, że umowę podpisywał z muzeum przed połączeniem z muzeum Westerplatte. Łączenie placówek, do którego doszło w kwietniu, miało zmienić sytuację prawną, a co z tym idzie podejście miejskich urzędników.

To nieprawda - odpowiada Karol Nawrocki. I pokazuje zestawienie korespondencji prowadzonej z Urzędem Miasta. Jak dodaje, postać prezydenta Gdańska jest w prowadzonym przez prokuraturę postępowaniu drugorzędna.

Panoramie nie udało się uzyskać komentarza byłego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, prof. Pawła Machcewicza. Śledczy zapowiadają, że wkrótce ponownie zostanie on wezwany na przesłuchanie w gdańskiej prokuraturze.