Twarze i dzieła ludzi, którzy niedawno odeszli, ale pozostawili twórczy ślad w życiu naszego regionu - jak co roku przywołano na Pomorskich Zaduszkach Artystycznych. Na wspominkowym spotkaniu w Centrum Świętego Jana zachęcano też do pomocy dzieciom z hospicjów, które stoją na granicy życia i śmierci.

Ksiądz Stanisław Bogdanowicz, Hubert Pobłocki, Jerzy Kamiński, Janusz Kowalski, Włodzimierz Weyna, Stefania Zarzecka, Mariusz Żydowo, Helena Mołoń, Lidia Drożyńska-Patok, Danuta Idzikowska, Piotr Dwojacki, Jerzy Młynarczyk, Jan Ciechowicz, Henryk Zalesiński, Andrzej Zgorzelski, Józef Golec, Edward Breza - jednych śmierć zabrała w biegu, inni odeszli po spełnionym życiu, wszyscy za wcześnie.

Tych, którzy niedawno odeszli przywoływano słowami epitafiów napisanych przez poetkę Bożenę Ptak i muzyką w wykonaniu Tomasza Olszewskiego, Kacpra Ołowskiego i The Barbershop Quartet.

Śmierć i życie przenikają się - mówił ksiądz Krzysztof Niedałtowski. Rektor kościoła Świętego Jana odwołał się do ikonografii 17-wiecznego epitafium Adelgundy Zappio, córki mecenasa świątyni, która zmarła przed ukończeniem 10-tego roku życia. Twórca epitafium wykorzystał motyw homo bulla, czyli mydlanej bańki puszczanej przez aniołka trzymającego stopę na czaszce.

W tym roku Pomorskie Zaduszki Artystyczne zostały połączone z intencją pomocy pacjentom Hospicjum Pomorze Dzieciom.

Pomorskie Zaduszki Artystyczne odbyły się po raz piętnasty.