Prawie 750 tysięcy złotych miał pobrać Urząd Miasta Gdańska od właścicieli atrakcyjnych gruntów w pasie nadmorskim w Brzeźnie. Tak się jednak nie stało. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że to właśnie brak pobrania należnej kwoty był przyczyną lipcowych działań kontrolnych Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Urzędzie Miasta w Gdańsku. Opłaty miał uniknąć między innymi jeden z najbardziej znanych trójmiejskich deweloperów.

Grunty w pasie nadmorskim w Brzeźnie w 2006 roku zostały przekształcone z rekreacyjnych na budowlane. Zmiana miała wpływ na wzrost ich wartości. W takiej sytuacji prawo nakłada konieczność zapłaty przez właścicieli renty planistycznej. Jednorazowej opłaty, która w tym przypadku wynosiła niemal 750 tysięcy złotych. Ta jednak nigdy nie została zrealizowana. Dlaczego? Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Jak się okazało to właśnie, dlatego Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziło lipcową kontrolę w Urzędzie Miasta.

Poznaliśmy stanowisko gdańskiego magistratu w tej sprawie. Jednak to tylko jedna z instytucji zainteresowanych tą sprawą. Badane są też inne wątki. Jeden z nich dotyczy dewelopera, który nieruchomości zakupił, a następnie przekazał je swojej spółce-córce. Na razie nikt nie usłyszał w tej sprawie zarzutów.