Odbudowa przemysłu stoczniowego, powrót polskich statków pod rodzimą banderę czy rozwój rybołówstwa i żeglugi śródlądowej - to główne punkty obrad IV Konwentu Morskiego w Gdyni. Zdaniem jego uczestników - właśnie teraz stworzono w Polsce warunki, które powinny przywrócić należne nam miejsce wśród krajów czerpiących największe zyski z dobrze rozwiniętej gospodarki morskiej.

Ciągle rosnąca liczba przeładowywanych w gdańskim porcie samochodów - to jeden z wielu dowodów na to, że gospodarka morska ma się coraz lepiej. Zdaniem fachowców obecny rząd stwarza warunki, by rozwój portów szedł w parze z odbudową polskiego przemysłu stoczniowego. Mimo lat zastoju nadal dysponujemy wszystkim, co niezbędne, aby produkować nowoczesne statki. Atuty wykorzystuje już Stocznia Nauta w Gdyni, gdzie budowane są nie tylko statki rybackie oraz jednostki naukowo-badawcze. Jak powiedział nam prezes Związku Pracodawców Forum Okrętowego Jerzy Czuczman naszą siłą jest umiejętność dostosowania się do zmian zachodzących na rynku stoczniowym. Założony przez kapitana Zbigniewa Sulatyckiego Konwent jest ważnym organem doradczym dla ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka. Wnioski z tego forum stanowią podstawę do opracowania nowych ustaw lub rozporządzeń. W opinii uczestników konwentu przywracanie rangi polskiej gospodarce morskiej będzie procesem rozłożonym na wiele lat. Najważniejsze jednak - ich zdaniem - że po latach zastoju stworzono klimat sprzyjający swobodnemu rozwojowi tej branży.