Nie milkną kontrowersje wokół reformy sądownictwa w Polsce, zaproponowanej przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zwolennicy opozycji w protestach wyrażają swój sprzeciw wobec planowanych zmian. Manifestacje odbywają się w Warszawie i miastach wojewódzkich. Z kolei za reformą sądownictwa opowiadają się organizacje kombatanckie i zrzeszające osoby poszkodowane przez Polskę Ludową jak np. gdańskie stowarzyszenie "Godność". Szerokim echem w mediach ogólnopolskich odbiła się wypowiedź redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika, który podczas demonstracji Komitetu Obrony Demokracji obraził dziennikarza TVP Info, Ziemowita Kossakowskiego.

Rząd szykuje się do reformy sądownictwa, a tymczasem opozycja urządza coraz bardziej burzliwe protesty. Największe kontrowersje wzbudza obecnie plan mianowania sędziów Sądu Najwyższego przez ministra sprawiedliwości. Pomysł ten popiera Stowarzyszenie "Godność", które zrzesza byłych opozycjonistów z czasów PRL. Stanisław Fudakowski przypomina, że minister sprawuje swój mandat z nadania wyborców, jest więc niejako wykonawcą ich woli. Innego zdania jest Dominik Kwiatkowski z Nowoczesnej.

Karol Rabenda ze stowarzyszenia Republikanie, nie widzi zagrożenia. Jego zdaniem, reforma jest potrzebna, a tak burzliwe protesty to konsekwencja polityki prowadzonej przez obecną opozycję, kiedy jej obóz był jeszcze u władzy.

Temat ten poruszono również w Sejmie na spotkaniu prawników z posłami Platformy Obywatelskiej. Adam Strzembosz straszył powrotem do sądownictwa z czasów PRL. My zapytaliśmy o opinię adwokat Monikę Brzozowską-Pasiekę. Uważa ona, że ważniejsze od tego, kto mianuje sędziów, jest to czy mogą oni wydawać wyroki z własnym sumieniem.

Tymczasem protesty opozycji totalnej stają się coraz gorętsze. Coraz częściej też z agresją protestujących spotykają się dziennikarze Telewizji Polskiej. Głośno jest zwłaszcza o ataku Adama Michnika na reportera TVP Info. Niezależnie od tego, kto pierwszy powinien wyciągnąć rękę do zgody, ataki na dziennikarza to także wykroczenie przeciwko prawu prasowemu.

Przed nakręcającą się spiralą nienawiści przestrzega też Karol Rabenda, przypominając polityczny mord na pośle PiS Marku Rosiaku.

Opozycja zapowiada konsolidację i dalsze protesty.