Równo w południe w całym kraju sędziowie odwiesili togi i przerwali rozprawy. Czterdziestominutowa przerwa w pracy to znak sprzeciwu wobec reformy sądownictwa.

Ponieważ sędziowie nie mogą strajkować, swoją akcję nazywają nie protestem, a zebraniem. Bez udziału mediów, za zamkniętymi drzwiami sędziowie dyskutowali o stanie sądownictwa w Polsce, wybierali także przedstawicieli do forum współpracy samorządu sędziowskiego, oraz wypełniali specjalnie przygotowaną ankietę.

Zebrania sędziów zorganizowano także w Sądzie Okręgowym w Słupsku i w podległych mu sądach rejonowych.

Nie we wszystkich sądach na Pomorzu przerwano pracę. W zebraniach nie uczestniczyli sędziowie z Kwidzyna, Malborka, Wejherowa i Kartuz.