Wydarzeniem dnia elektryzującym zwłaszcza sympatyków piłki nożnej są piłkarskie derby, w których Lechia Gdańsk podejmuje gdyńską Arkę. Mecz na stadionie obejrzy ponad trzydzieści tysięcy kibiców. By na meczu i po nim było bezpiecznie i by kibice sprawnie opuścili stadion czuwają setki policjantów.

Piłkarskie potyczki między Arką i Lechią, niestety, wyzwalały nie tylko sportowe emocje. Niepokojąco wyglądał sektor gości gdyńskiego stadionu po ostatnim meczu tych drużyn w październiku ubiegłego roku. Konsekwencją awantur w trakcie i po tamtym pojedynku jest brak zgody na przyjazd zorganizowanej grupy gdyńskich kibiców. Dlatego też ten pojedynek nie ma statusu meczu podwyższonego ryzyka. Pierwsze pociągi z kibicami pojawił się koło stadionu o 16.20. Od razu poleciały petardy, zaczął się też głośny doping, ale trudno go określić mianem - kulturalny. Nie ma kibiców przyjezdnych, ale to nie znaczy, że przy stadionie nie będzie policjantów z prewencji. Jest i wielu i zapewniają, że są przygotowani na każdą ewentualność.