Wśród interwencji gdańskich służb zdarzają się takie, które budzą niemałe zaskoczenie. I tak też było w tym przypadku. Jeden z przechodniów zauważył rannego mężczyznę na dachu gdańskiej kamienicy, a na miejsce wezwani zostali strażnicy miejscy.

Choć zdarzenie miało miejsce już jakiś czas temu, dopiero teraz Straż Miejska w Gdańsku przedstawiła szczegóły tej nietypowej akcji. Zaniepokojona spacerowiczka zadzwoniła pod numer alarmowy 986 informując funkcjonariuszy, że na dachu budynku przy ul. Ogarnej znajduje się osoba, która może potrzebować pomocy. Po przyjeździe służb, mężczyzna wstał i zaczął chodzić po dachu, co stwarzało dla niego zagrożenie. Nie był jednak w stanie samodzielnie z niego zejść, stąd teren przed budynkiem został odgrodzony, a straż pożarna poprzez strych kamienicy, dostała się do rannego. Mężczyźnie pierwszej pomocy udzielił zespół ratownictwa medycznego, a następnie został on sprowadzony na dół i przetransportowany do szpitala. Strażnicy miejscy przyznają, że takie interwencje nie zdarzają się im się codziennie. Teraz strażnicy miejscy zachwalają postawę kobiety, która nie zawahała się przed powiadomieniem służb, dzięki czemu cała sytuacja skończyła się dobrze.