Trwa spór o wystawę główną w Muzeum II Wojny Światowej. Ruszył proces, w którym Gdański sąd ma rozstrzygnąć, czy obecne władze placówki, dokonując zmian w ekspozycji naruszyły prawa autorskie jej twórców. Pozew przeciwko obecnemu dyrektorowi placówki złożyli autorzy ekspozycji, w tym były dyrektor Muzeum.

Pierwsza rozprawa odbyła się przed gdańskim Sądem Okręgowym, który ma rozstrzygnąć, czy obecne władze placówki, dokonując zmian w ekspozycji, naruszyły prawa autorskie jej twórców. Pozew przeciwko obecnemu dyrektorowi MIIWŚ złożyli twórcy wystawy m.in. były dyrektor Muzeum profesor Paweł Machcewicz, który nie pojawił się na sali sądowej. Z tymi zarzutami nie zgadza się obecny dyrektor Muzeum, dr Karol Nawrocki. Jednak zdaniem Janusza Marszalca, jednego z autorów wystawy zmiany są nie do przyjęcia. W poprzedniej wystawie wszystko zależało od interpretacji widza - mówi dyrektor Nawrocki. Dodaje, że zmiana była konieczna, bo niektóre elementy wystawy zawierały błędy. Autorzy domagają się przywrócenia stanu pierwotnego ekspozycji, przeprosin za wprowadzenie zmian bez ich zgody oraz wpłacenia 10 tysięcy złotych na Stowarzyszenie Pomocy Osobom Autystycznym, które powstało z inicjatywy Małgorzaty Rybickiej. Jednak obecna rozprawa to dopiero początek. W dalszych przesłuchaniach informacyjnych wezmą udział autorzy wystawy, obecna dyrekcja i pracownicy Muzeum.