Prawie dwieście osób chorych onkologicznie przejdzie szesnaście tras pieszych prowadzących granicami Polski, by pokazać, że nawet z rakiem można i trzeba żyć pięknie i aktywnie. Łącznie przejdą blisko dwa tysiące kilometrów. A po drodze będą nakłaniać do badań profilaktycznych, bo jak mówią "warto wybrać życie".

Wyzwanie, sprawdzenie siebie, powrót do aktywności, szerzenie dobrej energii... Dla każdej z nich „Onkorejs” jest, czym innym, ale wszystkie chcą w ten sposób zachęcać do badań, bo - jak mówią - właśnie badaniom zawdzięczają życie. Dla tych z nich, które przez chorobę musiały zrezygnować ze swoich pasji, ten ponad stukilometrowy marsz jest powrotem do swojego dawnego życia. Uczestniczki „Onkorejsu” chcą zwalczać stereotyp osób chorych przewlekle, pokazywać, jak ważna w leczeniu jest psychika - wyjście z domu i spotykanie się z ludźmi. Piechurami „Onkorejsu” są też osoby zdrowe wspierające chorych onkologicznie. Marsz potrwa do 30 czerwca. Dwie grupy, które wyruszyły z Krynicy Morskiej przejdą łącznie 211 kilometrów. Jedna dojdzie do Braniewa, druga do Rewy.