To, o czym mówiono w kuluarach od miesięcy, stało się faktem. Platforma Obywatelska i Nowoczesna ogłosiły wspólnego kandydata na prezydenta Gdańska, został nim Jarosław Wałęsa. Europoseł wcześniej przez dwie kadencje był posłem na sejm, nie pełnił żadnych funkcji publicznych w samorządzie. Jego kandydatura oznacza też, że w szranki o fotel prezydenta Gdańska nie stanie Ewa Lieder, która w poprzednich wyborach samorządowych zajęła trzecie miejsce z wynikiem prawie 14,5 procent głosów. Podczas konwencji ogłoszono także kandydatów koalicji na prezydentów, burmistrzów i wójtów w nadchodzących wyborach samorządowych.

O poparciu Jarosława Wałęsy liderzy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej poinformowali na konwencji Koalicji Obywatelskiej zorganizowanej na stadionie w Gdańsku. Jak podkreślali - zmiana na stanowisku prezydenta jest koniecznością.

Nie tylko liderzy opozycji, ale także nowy kandydat surowo ocenił obecnie urzędującego prezydenta miasta Pawła Adamowicza, przez lata związanego i popieranego przez Platformę Obywatelską.

Na płynącą pod swoim adresem krytykę zareagował prezydent Adamowicz, którzy w wysłanym do mediów oświadczeniu proponuje "zawarcie paktu o nieagresji" ze swoim konkurentem, co jednak nie oznacza zamiaru wycofania własnej kandydatury.

Z zamiaru kandydowania na stanowisko prezydenta zrezygnowała posłanka Nowoczesnej Ewa Lieder, która podkreśliła swoje poparcie dla Jarosława Wałęsy.

O fotel prezydenta Gdańska walczą kandydat Zjednoczonej Prawicy Kacper Płażyński, popieranym przez SLD Andrzej Ceynowa i Elżbieta Jachlewska z Lepszego Gdańska.