Przesłuchania urzędników skarbowych przed komisją badającą sprawę Amber Gold nie przyniosły przełomu. Zeznawali Tadeusz Owczarz, który w 2012 roku przeprowadzał kontrolę I Urzędu Skarbowego w Gdańsku, oraz były dyrektor gdańskiej Izby Skarbowej Mirosław Kowalski.

Kontrola, którą Tadeusz Owczarz prowadził w I Urzędzie Skarbowym w Gdańsku, nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Także były dyrektor Izby Skarbowej twierdzi, że placówka funkcjonowała dobrze. Stoi to jednak w jawnej sprzeczności z zeznaniami byłej naczelnik tego urzędu.

Uchybień w pracy urzędu nie widzi także superwizor, konsekwentnie trzymając się przedstawionego po kontroli raportu. Mimo to, na polecenie ministra finansów złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jednak raport i zeznania złożone przez niego i innych świadków, wystarczyły do umorzenia śledztwa przez prokuraturę.

Pytany o brak jakichkolwiek działań urzędu względem Marcina P., Mirosław Kowalski odpowiedział, że jako dyrektor Izby Skarbowej nie miał uprawnień do wpływania na pracę urzędników. Poza tym - jak twierdzi - było w tym czasie dużo innej pracy.

Żaden z gdańskich urzędników odpowiedzialnych za zaniedbania nie został ukarany dyscyplinarnie.