Ciąg dalszy sporu o sopockie korty tenisowe... Sprawa ta również wzbudziła wiele emocji na sopockiej sesji Rady Miasta. Sytuacja jest nowa, bo na swój obiekt wszedł legalnie wybrany zarząd SKT, a notariusz ma przygotować wpis do Księgi Wieczystej.

Na sesji Rady Miasta odbyła się burzliwa dyskusja na temat sytuacji wokół sopockich kortów. Zjawili się też przedstawiciele STK, stowarzyszenie, które prezydent legitymizował do zarządzania kortami w 2015 roku. Władze Sopockiego Klubu Tenisowego po wejściu na obiekt zastali ruinę, obiekt, który był świeżo wyremontowany został doszczętnie zniszczony. Na sesji Rady Miasta pojawił się także Wiesław Pedrycz prezes STK stowarzyszenie, które przez ostatnie trzy lata zarządzało kortami. Na posiedzeniu prezydent Karnowski atakował Telewizję Polską. Na sopockich kortach nic się nie dzieje. Budynki są w opłakanym stanie. Stan obiektu stwarza realne zagrożenie dla zawodników. Prezydent wydzierżawił teren nowemu stowarzyszeniu za pięć tysięcy złotych... rocznie. Stowarzyszenie dostało także dofinansowanie pięćset tysięcy złotych. Jest wyrok NSA, który zobowiązuje prezydenta do wydania dokumentów SKT. Pod rządami Wiesława Pedrycza i Jacka Karnowskiego obiekt został kompletnie zdewastowany.