Politycy PiS zwrócili się do prezydenta Gdyni i innych włodarzy gmin w rejonie Zatoki Gdańskiej, aby rozpoczęli proces szacowania szkód i strat wizerunkowych w związku z awarią przepompowni na Ołowiance. Swoje stanowisko poseł Marcin Horała oraz Michał Bełbot, radny Gdyni, przedstawili podczas zwołanej konferencji prasowej.

Gdyńscy politycy Prawa i Sprawiedliwości wystosowali interpelacje do prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka by rozważył skierowanie roszczeń odszkodowawczych wobec Gdańska w związku z awarią przepompowni ścieków na Ołowiance. Według posła PiS Marcina Horały, przez awarię w przepompowni Gdyni traci swój pozytywny wizerunek. Mimo, że na plaży w Gdyni, odpoczywali mieszkańcy i turyści, większość nie odważyła się wejść do wody. Bartosz Frankowski - naczelnik Wydziału Środowiska w Urzędzie Miejskim w Gdyni podkreśla, że do magistratu nie trafiły żadne sygnały od mieszkańców, hotelarzy, czy restauratorów, a wyniki badań wody są w normie. Za to kary finansowe miasto Gdańsk chce nałożyć na Saur Neptun Gdańsk. Materialna i wizerunkowa, jednak Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska uspokaja - badania wody, pobrane bezpośrednio z Motławy, a przede wszystkim z Zatoki, są w normie. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również monitoruje całą sytuację a szkodami, które zostały wyrządzone bezpośrednio miastu i mieszkańcom Gdańska, zajmie się prokuratura. Zgodnie z zapisami kontraktu Saur Neptun Gdańsk z miastem, spółka będzie musiała wypłacić odszkodowanie, jednak jeszcze nie znamy dokładnej kwoty.