Trwa ustalanie firmy, do której należą płynne odpady chemiczne złożone na skraju nieczynnego lotniska wojskowego w Borsku w kościerskiej gminie Karsin. Nie wiadomo jeszcze, co znajduje się w kilkuset pojemnikach różnej wielkości. Miejsce nielegalnego składowania odpadów jest całodobowo pilnowane przez policję.

Obecność pojemników z nieznaną substancją ujawniono w minionym tygodniu. Prawdopodobnie zostały tu złożone pod osłoną nocy. Przez lata działało tu dowództwo nieczynnego obecnie lotniska wojskowego. Teraz zrujnowane zabudowania należą do jednego z mieszkańców gminy Karsin. To on wynajął je wraz z placem spółce spod Inowrocławia. Zdaniem władz gminy to już kolejny w ostatnich miesiącach przypadek, gdy zamiast kosztownej utylizacji próbuje się składować bliżej nieznane chemikalia na terenie upadłego zakładu. Pod nadzorem prokuratury postępowanie w tej sprawie prowadzi kościerska policja. Placu z podejrzanymi chemikaliami cały czas pilnują policjanci.