Mowy końcowe w procesie, w którym oskarżona jest radna gdańska Anna Kołakowska. Sprawa w sądzie okręgowym ruszyła 15 stycznia tego roku i dotyczy wpisu w portalu społecznościowym, w którym umieściła ona zdjęcie poseł Agnieszki Pomaski drącej projekt uchwały w sprawie obrony suwerenności Polski. Wpis opatrzony był komentarzem "Trzeba to coś złapać i ogolić na łyso".

Proces zaczął się w styczniu tego roku i od początku budzi duże zainteresowanie - zarówno mediów jak i publiczności. Subsydiarny akt oskarżenia do gdańskiego sądu okręgowego złożyła poseł Platformy Obywatelskiej Agnieszka Pomaska po tym, jak prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa w postępowaniu radnej gdańska Anny Kołakowskiej.

We wtorek wygłoszono mowy końcowe. Pełnomocnik Agnieszki Pomaski domagał się wyroku skazującego. Odmiennego zdania była pełnomocnik pozwanej Anny Kołakowskiej. Dowodziła, że jej klientka działała w granicach obowiązującego prawa, a jej wypowiedź była reakcją na zachowanie - jej zdaniem - niegodne posła na sejm.

Agnieszka Pomaska poprzestała na potwierdzeniu słów swojego pełnomocnika. Anna Kołakowska skorzystała z prawa do wygłoszenia mowy końcowej. W jej trakcie wyrażała przekonanie, że sąd już podjął niekorzystną dla niej decyzję procesową, a linia orzecznicza polskich sądów nie wspiera postaw patriotycznych.

Radna Prawa i Sprawiedliwości Anna Kołakowska zamieściła kontrowersyjny wpis w maju 2016 roku. Prokuratura dwukrotnie umarzała postępowanie w tej sprawie, aż do czasu wniesienia przez poseł Platformy Obywatelskiej aktu oskarżenia. Wyrok w tej sprawie ma zapaść 20 marca.