Miała uporządkować bałagan reklamowy w Gdańsku - wywołała chaos w branży reklamowej. Mowa o przygotowanej niedawno Uchwale Krajobrazowej.

Cel miał być jeden - uporządkować reklamowy bałagan w przestrzeni publicznej. Uchwała krajobrazowa miała określać, co, gdzie i w jakich rozmiarach można wieszać legalnie. Wiadomo, że dzięki nowym regulacjom nie będzie już reklam zasłaniających okna budynków, a duże nośniki będą mogły być umieszczane dopiero 50 m od skrzyżowań. Za złamanie prawa będą groziły wysokie kary nawet 270 tysięcy złotych. Jednak jak mówią przedstawiciele branży reklamowej uchwała krajobrazowa jest nieprecyzyjna.

Z tymi zarzutami nie zgadzają się Gdańscy urzędnicy. Prace nad uchwałą trwały ponad dwa lata. Pod obrady ma trafić na najbliższej sesji Rady miasta.

Branża reklamowa zapowiada już zaskarżenie uchwały u wojewody. Zdaniem przedstawicieli Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej miasto stworzyło monopol rynku reklamowego.

Jeśli uchwała krajobrazowa weszłaby w życie jeszcze w tym roku zmiany dotknęłyby nie tylko branże reklamową.