Liczący ponad stu żołnierzy Polski Kontyngent Wojskowy weźmie udział w operacji Sophia, mającej na celu przeciwdziałanie przemytowi migrantów z Afryki do Europy. W skład pierwszej zmiany wejdą między innymi zespół abordażowy jednostki specjalnej "Formoza" i samolot patrolowo-rozpoznawczy Bryza. Pożegnanie kontyngentu, z udziałem ministra obrony narodowej, odbyło się w 44. Bazie Lotnictwa Morskiego w Siemirowicach koło Lęborka.

Stu polskich żołnierzy dołączy do trwającej od dwóch i pół roku misji Unii Europejskiej. Głównym zadaniem sił zbrojnych, działających pod kryptonimem Sophia, jest zwalczanie handlu ludźmi, nielegalnie przemycanymi z Afryki Północnej do Włoch. Kontyngentem będzie dowodził komandor Cezary Kurkowski z 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Siemirowicach. Z rąk ministra obrony narodowej, Mariusza Błaszczaka, odebrał specjalny proporzec - symbol polskiego wkładu w misję. Lekcja to jedno, ale przed żołnierzami odpowiedzialne zadanie. Na Sycylię poleci samolot patrolowo-rozpoznawczy Bryza o wdzięcznej nazwie "Biała Dama". Kolor kamuflażu nieprzypadkowy - taki sam polscy lotnicy mieli w bitwie o Anglię podczas II wojny światowej. Załoga "Białej Damy" będzie patrolowała środkową część Morza Śródziemnego, identyfikując podejrzane jednostki pływające. Komandosi "Formozy" wejdą w skład zespołu abordażowego i trafią na pokład włoskiego okrętu wojennego. Niektórzy oficerowie Oprócz ministra obrony narodowej, w uroczystym pożegnaniu kontyngentu, uczestniczył też szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Paweł Soloch i rodziny żołnierzy. Macierzystą jednostką czterdziestu spośród stu żołnierzy, wylatujących w środę na misję, jest baza lotnictwa morskiego w Siemirowicach. Pierwsza zmiana polskiego kontyngentu we Włoszech pozostanie do sierpnia. Do tej pory w uszczelnianiu europejskich granic zaangażowani byli jedynie polscy pogranicznicy. Według unijnych statystyk, podczas operacji Sophia zatrzymano do tej pory 130 osób podejrzewanych o przemyt ludzi i zneutralizowano 520 różnego rodzaju jednostek pływających. Działania na Morzu Śródziemnym potrwają, co najmniej do końca grudnia tego roku.