W nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku rozpoczęły się pierwsze masowe deportacje Polaków na Sybir. Już w pierwszym okresie Sowieci wywieźli w głąb ZSRR około 140 tysięcy Polaków. Wielu z nich nigdy nie wróciło do kraju.

Pierwsza wojenna zima. Walenie w drzwi, a potem krótka chwila na spakowanie się. Później długa podróż na wschód w bydlęcym wagonie - i dalej, różnymi środkami transportu i w różne zakątki Związku Sowieckiego.

Dokładnie 78 lat temu taki los spotkał tysiące polskich rodzin, mieszkańców Kresów. Wielu spośród nich już nigdy nie wróciło do Polski. Tych którzy wrócili, by opowiedzieć swoją historię, z roku na rok ubywa. Dziś do Polski wracają często potomkowie zesłańców.

Sowieci nie wywozili losowych osób. Na Sybir jechały przede wszystkim rodziny żołnierzy Wojska Polskiego, lekarzy, inteligencji.

W sobotę wieczorem w Muzeum II Wojny Światowej odbędą się uroczystości poświęcone ofiarom deportacji.