Wygasło pozwolenie konserwatora zabytków na prace budowlane przy przepływającym przez Forum Gdańsk - Kanale Raduni. To oznacza, że wszelkie roboty przy zabytkowym cieku wodnym powinny zostać przerwane - uważają jedni. Wszystko przebiega zgodnie z prawem, a budowa będzie kontynuowana - ripostują gdański magistrat i inwestor. Jednocześnie do ministra kultury należy decyzja o tym, czy tworzenie drugiego koryta jest w ogóle legalne.

O tym, że rozpoczęło się tworzenie jego drugiego koryta, które popłynie pod płytami betonowymi, Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej poinformowało w mediach społecznościowych na początku stycznia. Jednak pozwolenie miejskiego konserwatora straciło ważność 31 grudnia ubiegłego roku. Inwestor Forum Gdańsk nie zamierza jednak przerywać robót przy dzieleniu Kanału Raduni na dwie części.

Jeśli prace nadal się toczą, to nastąpiło złamanie prawa - przekonuje z kolei rzecznik pomorskiego konserwatora zabytków. Podobnego zdania są aktywiści z Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej. Stowarzyszenia, które jako pierwsze zakwestionowało legalność przykrywania właściwego koryta kanału.

Za nielegalną, niezgodną z planem miejscowym, przebudowę kanału uznała w listopadzie pomorska konserwator zabytków. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Kanał Raduni powstał prawie 700 lat temu i ma status zabytku.