Osiem lat więzienia grozi kierowcy, który we wtorek na przejściu dla pieszych w Trąbkach Wielkich śmiertelnie potrącił ośmioletnie dziecko. Do sądu trafił już wniosek o trzymiesięczny areszt dla sprawcy wypadku. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że nie dostosował on prędkości do panujących trudnych warunków jazdy.

Trąbki Wielkie są pogrążone w żałobie. Na przejściu dla pieszych, na którym doszło do tragedii płoną znicze a ulica aż huczy od domysłów dotyczących przyczyn wypadków. Te najczęściej powtarzane pokrywają się ze wstępnym ustaleniami policji i mówią o nadmiernej prędkości, z którą poruszał się TIR kierowany przez 35 latka. Bo to niestety w tym miejscu niepokojąca norma. Sprawca wypadku został już przesłuchany. Nie potrafi wyjaśnić jak do niego doszło. Do sądu trafił już wniosek o jego aresztowanie usłyszał też zarzut. Ośmioletnia dziewczynka wchodziła wraz z mamą na przejście dla pieszych przy palącym się zielonym świetle. Zdarzenie to tragiczna lekcja tego, że nawet to, że poruszamy się z godnie z przepisami nie gwarantuje nam bezpieczeństwa. To także przypomnienie, dla kierowców, że często powtarzany apel o dostosowanie prędkości do panujących warunków nie jest tylko zwykłym sloganem.