Zawiadomienie do prokuratury w sprawie nieprawidłowości do jakich doszło podczas głosowania w gdańskim budżecie obywatelskim 2018 i wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. Aktywiści ze stowarzyszenia Rowerowa Metropolia uważają, że dogłosowanie w budżecie, które ma rozpocząć się w poniedziałek, jest farsą prawną.

Działacze Rowerowej Metropolii jako pierwsi odkryli, że w czasie głosowania nad budżetem obywatelskim doszło do błędu w systemie liczącym głosy. Nie zliczono około 30 tysięcy głosów. Odpowiedzialna za to firma Implyweb z Olsztyna, przyznała się do błędu, ale wtedy zaczęły się kolejne problemy. Umową rozwiązano i podpisało nową - z firmą Asseco.

Aktywiści twierdzą, że w Gdańskim magistracie doszło do wielu nieprawidłowości. Dziś w urzędzie miejskim złożyli wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. To miało nastąpić poprzez wydanie zarządzenia o dogłosowaniu. Miasto odpiera wszystkie zarzuty miejskich aktywistów.

Jak przekonują działacze, urzędnicy „nawet nie próbują tworzyć pozorów legalności”. Chodzi o rozwiązanie problemu jakim ma być dogłosowanie, które nastąpić ma w najbliższy poniedziałek. Twierdzą, że jest to niezgodne z przepisami. Wielowątkowa sprawa trafiła do prokuratury.

Mimo, że działacze nie uznają formy dogłosowania, decyzja magistratu zapadła. Jeszcze w tym tygodniu ponad 15 tysięcy mieszkańców ma otrzymać smsa z szczegółowymi informacjami. Dogłosowanie ma odbywać się od 15 do 21 stycznia.