Jechał rowerem a z jego plecaka wystały nożyce do cięcia drutu. Gdy zobaczył policjantów, rzucił się do ucieczki. Przeczucie policjantów było słuszne, rower, którym uciekał mężczyzna został skradziony chwilę wcześniej. Tak skończyły się noworoczne łowy 37-letniego gdańszczanina - amatora cudzej własności.

Jest nagranie z wideorejestratora zamontowanego w jednym z gdańskich nieoznakowanych radiowozów policyjnych. Podczas patrolowania alei Jana Pawła II policjanci zauważyli rowerzystę, noworoczny trening kolarski raczej to nie był, zwłaszcza, że intrygujący okazał się ekwipunek cyklisty, z jego plecaka wystawały nożyce do cięcia drutu. Policjanci postanowili go zatrzymać, rowerzysta rzucił się do powiedzmy brawurowej ucieczki. Jednemu z funkcjonariuszy udało się go dogonić pieszo. Okazało się, że wizerunek mężczyzny bardzo często pojawiał się na nagraniach monitoringu przy okazji innych kradzieży również rowerów. Mężczyzna usłyszał łącznie 19 zarzutów, grozi mu 10 lat więzienia, prokuratura zastosowała względem 37 latka dozór policyjny.