To była największa tragedia ubiegłego roku. Od dramatycznej nocy z 11 na 12 sierpnia minęło cztery i pół miesiąca. Postanowiliśmy sprawdzić jak dziś wygląda sytuacja w miejscach dotkniętych nawałnicą. Wiele udało się zrobić, ale usuwanie ogromu zniszczeń potrwa jeszcze wiele lat.

W wyniku nawałnicy z 11 na 12 sierpnia na Pomorzu tragicznie zginęło 5 osób. Nadal trwa śledztwo w sprawie śmierci dwóch harcerek, które zginęły w Suszku. Huragan pozbawił dachu nad głową wiele rodzin. Dziś krajobraz, który pozostał po tamtej tragicznej nocy, jest jeszcze bardziej przejmujący ze względu na porę roku, ale widać też, że zniszczone miejsca są powoli odbudowywane. W gminie Brusy pomoc finansową ze środków rządowych otrzymało 1000 rodzin w łącznej kwocie 7 milionów. Znacząca była także pomoc od innych samorządów.

Trzebuń to jedno z najbardziej zniszczonych miejsc. Choć wszędzie tu słychać odgłosy pił i budowlanego sprzętu to przed mieszkańcami został jeszcze ogrom pracy.

Na odbudowę i remonty zniszczonych budynków ze środków rządowych na Pomorzu przyznano 3400 zasiłków na łączną kwotę prawie 22 mln zł. Według wyliczeń Urzędu Marszałkowskiego ta kwota powinna być przynajmniej dwukrotnie większa. Jak tłumaczy Urząd Wojewódzki zasiłki były przydzielane zgodnie z wytycznymi ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji.

Poszkodowane miejscowości mają jeszcze szansę na otrzymanie pomocy z Funduszu Solidarności UE. Wniosek ministra Błaszczaka zostanie przeanalizowany, a ostateczna decyzja dotycząca wypłaty dofinansowania zapadnie w połowie 2018 roku. Będzie ono dotyczyło także strat Lasów Państwowych. Huragan stulecia na Pomorzu zniszczył w sumie prawie 45 tysięcy hektarów terenów leśnych. Niemal 8 mln metrów sześciennych stanowią powalone drzewa. Gmina Lipusz w siedemdziesięciu procentach składa się z lasów - obecnie zniszczonych. To właśnie one stanowią dziś największe wyzwanie. Na pierwszym miejscu na liście potrzeb jest sprawny wóz strażacki.

Według przedstawicieli Lasów Państwowych usuwanie skutków i sprzątanie na terenach dotkniętych klęską potrwa co najmniej do połowy 2019 r. W 2017 udało się wykonać około 30 procent prac porządkowych.