Zupełnie nowa nawierzchnia, elementy małej architektury i częściowe zamknięcie dla ruchu samochodowego - jedna z najbardziej urokliwych ulic historycznego fragmentu Gdańska, ulica Świętego Ducha, zyskała nowe oblicze. Efektem renowacji pochwalili się urzędnicy, ale nie wszyscy podzielają ich entuzjazm. W ocenie Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, został naruszony historyczny układ urbanistyczny, a renowacja jest wykonana niezgodnie z prawem.

Zamiast asfaltu jak było do tej pory, prawie trzysta metrów nowej brukowanej nawierzchni. Tak ulica świętego Ducha wygląda po rewitalizacji. Na przeważającym odcinku ulica zamieniła się w deptak. Pojawiły się na niej między innymi świeżo nasadzone drzewa i ławki. Gdańscy urzędnicy na spacer po odnowionej ulicy Świętego Ducha zaprosili dziennikarzy, po to, by pochwalić się.

Nie wszyscy podzielają jednak entuzjazm dla zmienionej przestrzeni. Według Tomasz Korzeniowskiego z Towarzystwa Opieki nad Zabytkami wykonawcy przebudowy naruszyli historyczny układ urbanistyczny tego miejsca. Tomasz Korzeniowski powołuje się na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2015 roku, dotyczące Sopotu. Mówi ono, że "ochronie podlegają układ przestrzenny określony przez historyczne rozplanowanie placów i ulic, ich przebieg, szerokość i przekrój, historyczny kształt i wielkość działek oraz sposób zagospodarowania". Rewitalizacja ulicy świętego Ducha kosztowała ponad trzy miliony złotych.