„Przedłużam życie drzewa” – tak zwykł mawiać wybitny polski rzeźbiarz Adam Smolana. Zmarły 30 lat temu artysta, dziś dobiegałby setki. Jego dorobek przypomina wystawa przygotowana w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.

Adam Smolana w swojej sopockiej pracowni - fotografia wykonana przez Witolda Węgrzyna na przełomie lat 70. i 80 przedstawiająca artystę w pełni sił twórczych, jest częścią wystawy i punktem odniesienia aranżacji prac tworzących rodzaj artystycznej instalacji.

Ważniejsze od tytułów prac i dat realizacji, które zresztą można sprawdzić na dołączonej do wystawy mapce, jest zapis wyobraźni, rozumienia świata i stosunek tworzywa. Adam Smolana nigdy nie podporządkowywał koncepcji materiałowi, starannie dobierał odpowiedni gatunek drzewa poszukując w jego strukturze i barwie środka do wyrażenia emocji.

Adam Smolana urodził się w 1921 we Lwowie, gdzie pod kierunkiem prof. Mariana Wnuka studiował w Państwowym Instytucie Sztuk Plastycznych. Dyplom obronił po wojnie w warszawskiej ASP. Pracował już wówczas w dzisiejszej Akademii sztuk Pięknych w Gdańsku, z którą związał się do końca życia - prowadził pracownie rzeźby i pełnił funkcje prorektora i dziekana. Sam był autorem i pomników, i monumentalnych oraz kameralnych rzeźb.

Na wystawie oprócz rzeźb zostały zaprezentowane rysunki Adama Smolany – akty i erotyki. Są też przedmioty użytkowe wykonane przez profesora i archiwalny zapis telewizyjnej rozmowy z artystą.

Prezentowane na wystawie prace Adama Smolany zostały udostępnione przez rodzinę artysty, muzea i prywatnych kolekcjonerów.