Z powodu istotnych rozbieżności w zeznaniach Marcina P. oraz Pawła Adamowicza przewodnicząca Komisji Śledczej do spraw Amber Gold nie wyklucza konfrontacji świadków. Małgorzata Wassermann wskazywała też na to, że odpowiedzialność za wspieranie inicjatyw Amber Gold z miejskich pieniędzy ponosi właśnie prezydent Gdańska.