Po przesłuchaniu przed Komisją Śledczą Paweł Adamowicz, wychodząc z Sejmu, część swojej wypowiedzi poświęcił Telewizji Polskiej. Nie chciał odpowiadać na pytania naszego reportera, Łukasza Sitka o powiązania z Marcinem P. oraz o to, dlaczego prosił go o pieniądze np. na film o Lechu Wałęsie.