Kolejne osoby związane w Amber Gold zeznawały przed sejmową komisją śledczą. Przesłuchiwany był Ireneusz Dylczyk, były szef marketingu JET AIR oraz Marius Olech, gdański biznesmen, który miał być zachęcany do przejęcia tego przewoźnika lotniczego. To dopiero po jego odmowie firmą zainteresował się Marcin P. Według przesłuchiwanych użył on pieniędzy Amber Gold do przekształcenia JET AIR w OLT Express.

Komisja pytała przede wszystkim o JET AIR, spółkę która w 2011 roku miała duże problemy finansowe i której przedstawiciele szukali inwestora. Jednym z nich miał być gdański biznesmen Marius Olech. Ten jednak ostatecznie nie zdecydował się na udział w tym biznesie.

Dopiero gdy Olech kategorycznie zrezygnował z zainwestowania w JET AIR, pojawił się Marcin P. i jego propozycja przekształcenia JET AIR w OLT Express. Marcin P. stosował nietypowe metody przekonywania tych menadżerów, którzy nie do końca wierzyli jego propozycjom finansowym. Na pytanie o swoje wątpliwości Ireneusz Dylczyk, dyrektor marketingu w JET AIR odpowiadał z rozbrajającą szczerością.

Z każdym kolejnym posiedzeniem komisji dowiadujemy się, że pamięć świadków jest bardzo zawodna i niemal każdy z nich wiedział, że Amber Gold oraz OLT Express mogą być oszustwami. Na wynik tej sprawy wciąż czeka 19 tysięcy poszkodowanych, którzy łącznie stracili ponad 850 milionów złotych.