Mieszkanie plus tym razem na Kaszubach. Kolejne samorządy są zainteresowane budową mieszkań w ramach rządowego programu. Rozmowy w tej sprawie prowadził wiceminister Smoliński z wójtem gminy Chojnice i burmistrzem Brus. Minister zaoferował też pomoc rządowa w budowie mieszkań komunalnych, dla tych osób, które w wyniku nawałnicy straciły dach nad głową.

Dwie przyczepy kampingowe to obecnie dom dla 7-osobowej rodziny. Nawałnica uszkodziła dach budynku, popękały ściany, a wejście na strych ze względów bezpieczeństwa jest niemalże niemożliwe. Na naprawę dachu rodzina nie ma pieniędzy, a jeśli nawet środki by się znalazły, to wciąż za mało, bo dom wymaga generalnego remontu. Przyczepy też są tymczasowym rozwiązaniem. Za parę dni ich miejsce zajmie kontener, w którym rodzina będzie musiała przeżyć zimę. Osób w podobnej sytuacji tylko w Brusach jest około 200. Do swoich domów wrócić nie mogą, mieszkają w kontenerach, w przyczepach, u krewnych i znajomych. Tego czego potrzebują najbardziej to nowego domu lub pomocy w odbudowie starego.

Z burmistrzem Brus i wójtem Chojnic spotkał się wiceminister infrastruktury i budownictwa Kazimierz Smoliński. Analizowane były potencjalne lokalizacje pod budowę mieszkań komunalnych, w których zamieszkać mieliby najbardziej poszkodowani przez nawałnicę oraz lokali w ramach programu mieszkanie plus. Pod uwagę brane są dwie lokalizacje przy ul. Młyńskiej w Brusach, oraz w gminie Chojnice w miejscowości Ciechocin. To na razie wstępne plany, jeśli udałoby się je zrealizować to mieszkania miałyby powstać w przeciągu dwóch lat.