Bez prądu obudzili się mieszkańcy nawet stu pomorskich miejscowości. Bez zasilania pozostawało około 96 tysięcy odbiorców indywidualnych i niemal trzy tysiące stacji transformatorowych. W ciągu całego dnia liczba ta systematycznie malała.

Drzewa przewrócone na linie wysokiego napięcia, pozrywane kable telefoniczne czy pozostające bez prądu mieszkania, sklepy i stacje benzynowe - to częsty widok w powiatach kartuskim i kościerskim. W sześciu powiatach: gdańskim, kartuskim, kościerskim, starogardzkim, tczewskim i wejherowskim trwa stan awarii masowej. Oznacza to, że na naprawę linii przesyłowych będzie trzeba poczekać co najmniej 6 godzin.

Energetycy podkreślają, że liczba interwencji do przeprowadzenia jest bardzo duża. Niemal 3 tysiące miejsc wymaga napraw. Wiadomo, że nie wszystkie uda się wykonać jednego dnia. Wiadomo, że do wieczora prąd przywrócony zostanie w około 80% zgłoszonych lokalizacji.