Prawie trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca autobusu, który wiózł szesnaścioro dzieci spod Kościerzyny do Łodzi. Kompletnie pijanego mężczyznę zatrzymali policjanci ze Starogardu Gdańskiego. To prawdziwy cud, że nie doszło do tragedii.

O pijanym kierowcy autobusu, który jechał wężykiem, zaalarmowali policję jadący tą samą drogą kierowcy. W środku pojazdu znajdowało się szesnaścioro dzieci w wieku od 7 do 11 lat wraz z opiekunami. W wydychanym powietrzu miał aż trzy promile alkoholu! Od tragedii był tylko krok. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a dzieci zostały bezpiecznie odwiezione do domu.

Obecnie policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Sprawdza między innymi, czy organizatorzy wyjazdu należycie wypełnili swoje obowiązki. 40-latek usłyszy zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym, za co grozi kara do dwóch lat więzienia. Śledczy będą też rozważać postawienie zarzutu narażenia pasażerów autobusu na niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.