Na briefingu prasowym poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Horała zarzucał władzom Gdyni brak reakcji na łamanie prawa w Gdyńskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Sprawa dotyczy przekształcenia GOSIRU w Gdyńskie Centrum Sportu, którego dyrektorem została ta sama osoba, wcześniej odwołana za łamanie przepisów antykorupcyjnych.

W serii artykułów, które ukazały się niedawno w trójmiejskiej prasie Markowi Łucykowi zarzucano, że miał założyć spółkę tylko po to, by otrzymywać unijne dotacje. Jednocześnie był szefem ówczesnego Gdyńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Wiceprezydent miasta twierdzi, że do konkursu na dyrektora Gdyńskiego Centrum Sportu przystąpiło tylko dwóch kandydatów, a Marek Łucek miał zdecydowanie najwyższe kwalifikacje. Jako przyczynę przekształcenia, GOSIR-u w Gdyńskie Centrum Sportu podaje się barierę językową. Radni gdyńskiego klubu Prawa i Sprawiedliwości chcą zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, na której prezydent przedstawiłby szczegółowe informacje na ten temat.