Prawie 50 kilometrów nocą po plaży z Jastrzębiej Góry do Helu - to prawdziwe wyzwanie dla uczestników Ekstremalnej Drogi Krzyżowej zorganizowanej już po raz drugi. W tym roku wzięło w niej udział prawie pięćset osób. To dwukrotnie więcej niż rok temu. Z Jastrzębiej Góry uczestnicy Drogi Krzyżowej wyruszyli w piątek o 19.00. Do Helu dotarli w sobotę rano, po prawie dwunastu godzinach marszu.

Po raz pierwszy jedną z najcięższych Dróg Krzyżowych prowadzących wzdłuż całego półwyspu helskiego pokonało w ubiegłym roku ponad 150 osób. W tym roku chętnych do zmierzenia się z własną słabością było już prawie pięćset. Chodzi nie tylko o pokonanie pięćdziesięciu kilometrów nocą po plaży, ale też, jak mówią, o zbliżenie się do Boga.

Mimo, że trasa była trudna szły całe rodziny. Uczestnicy idą w milczeniu i mogą liczyć tylko na siebie. Ciemność, zimno i szum morza - to tworzy niepowtarzalny nastrój. Pierwsza Stacja mieściła się w Chłapowie. Tu w skupieniu przygotowywano się do pokonania kolejnych etapów Drogi.

Ekstremalne Drogi Krzyżowe są organizowane od siedmiu lat. W całej Polsce bierze w nich udział w tym roku kilkanaście tysięcy osób.