Prawie trzydzieści gdyńskich szkół od września czeka prawdziwa rewolucja. Decyzją radnych część z nich zostanie zlikwidowana, a reszta połączona lub przeniesiona. Reforma obejmie w sumie trzy tysiące uczniów i ponad tysiąc nauczycieli. Choć reforma nie wygeneruje żadnych oszczędności, ma pozwolić na lepsze wykorzystanie budynków i pozwolić na inwestowanie, w jakość edukacji-tak tłumaczą władze Gdyni. Rajcy PiS protestują.

W ramach szkolnej rewolucji urzędnicy planują likwidację szkół oraz połączenie placówek, które obecnie funkcjonują oddzielnie. Na Sesji Rady Miasta Gdyni przegłosowano wszystkie z niecałych trzydziestu projektów uchwał. Bez protestów ze strony uczniów, ich rodziców i nauczycieli. Według radnych Samorządności Wojciecha Szczurka przyjęte zmiany pozwolą odetchnąć nauczycielom, a uczniom zapewnią lepsze warunki edukacji.

Za przyjęciem zmian głosowali wszyscy, oprócz radnych Prawa i Sprawiedliwości. Radni PiS wstrzymali się od głosu. Wątpliwości budził fakt, że niektórzy z rodziców oraz pełnoletnich uczniów Zespołu Szkół nr 4 mogli nie zostać na czas powiadomieni o likwidacji placówki. Urzędnicy - którzy mieli na to czas do końca lutego - twierdzą, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. To jednak nie przekonuje opozycji, która zastrzeżeń ma więcej.

Chociaż zmiany pozytywnie zaopiniowało zarówno pomorskie Kuratorium Oświaty, jak i nauczycielska "Solidarność", to plan ciągle jest pełen znaków zapytania. Na przykład o przyszłość prawie połowy z tysiąca zatrudnionych w szkołach nauczycieli. W takie zapewnienia trudno jest jednak uwierzyć samym zainteresowanym. Nauczyciele z likwidowanych szkół mają zapewnioną pracę na najwyżej dwa lata - co będzie dalej, nie wiadomo. W obawie przed zwolnieniem boją się wypowiadać przed kamerą.

Niepewna jest też przyszłość uczniów, którzy rozdzieleni zostaną między oddalone od siebie placówki. W sposób szczególny mogą to odczuć uczący się w klasach integracyjnych gdyńskiej czwórki. Reforma obejmuje ponad trzy tysiące uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i liceów oraz tysiąc nauczycieli. Reforma nie wygeneruje żadnych zysków w budżecie miasta, ale ma pozwolić na optymalizację kosztów utrzymania budynków.