Chrześcijanie obrządku wschodniego - prawosławni i grekokatolicy obchodzą Święto Jordanu zwane też Teofanią, czyli dniem chrztu Chrystusa w rzece Jordan. W biblijną rzekę zamieniła się dziś Słupia. W Słupsku w procesji i nabożeństwie nad rzeką, wzięło udział kilkaset osób pochodzenia ukraińskiego.

Wyznawcy kościoła wschodniego właśnie 19 stycznia świętują chrzest Chrystusa. Dla grekokatolików Święto Jordanu, kończy uroczysty okres związany z Bożym Narodzeniem. W Słupsku kościelne uroczystości zorganizowano nad rzeką Słupią, która symbolizowała biblijną rzekę Jordan, w której ochrzczono Chrystusa.

W uroczystościach kościoła wschodniego, od lat biorą udział także księża rzymskokatoliccy. Zdaniem duchownych właśnie wspólne obrzędy kościelne i poznawanie historii obu narodów, najbardziej pomaga w pojednaniu Polaków i Ukraińców. Podczas nabożeństwa poświęcono nie tylko wodę w rzece, ale także wodę pitną, którą po uroczystości wierni zabierają w pojemnikach do domu. Święcona woda ma według wyznawców prawosławia niezwykłą moc. Zapewnić zdrowie, dostatek i pomaga w trudnych chwilach.

Najodważniejsi uczestnicy Święta Jordanu mimo mrozu zdecydowali się obmyć w rzece całe ciała. Ta kąpiel oczyszcza z chorób i dolegliwości. Dzięki niej człowiek staje się zdrowym i szczęśliwym człowiekiem.

Mniejszość ukraińska została przymusowo przesiedlona na Pomorze 70 lat temu - w ramach „Akcji Wisła”. Na Pomorzu Środkowym mieszka około 20 tysięcy Ukraińców.