Na to spotkanie Lechia – FC Barcelona z zapartym tchem Polacy czekają od ponad dwóch tygodni. Piłkarze Blaugrany w Gdańsku pojawili się niemal w samo południe, nie spędzą tu nawet doby, ale i tak ich przyjazd wywołał prawdziwą barcomanię.

Na ten samolot czekała dziś cała Polska, piłkarze dumy Katalonii na gdańskim lotnisku wylądowali 10 minut po godzinie 12. Na pokładzie zabrakło co prawda Xaviego Iniesty czy Gerearda Pique ale w Gdańsku pojawili się zapowiadani Leo Messi, Neymar czy Alex Song i to właśnie na nich pod terminalem czekała około 70 osobowa grupa fanów.

Jednak Kibice musieli obejść się smakiem, piłkarze swoje kroki skierowali bezpośrednio do autokaru, którym w eskorcie policji ruszyli w stronę centrum, a dokładnie do hotelu Gdańsk nad Motławą. Dotarli tam o godzinie 12:45. Tu także tłum fanów liczył na spotkanie z piłkarzami, ale i tym razem zawodnicy Blaugrany szybko zniknęli w hotelowych drzwiach. Wielu kibiców nie kryło rozczarowania.

Kiedy fani wciąż czekali na cień szansy spotkania z gwiazdami Barcelony, w filharmonii bałtyckiej na ołowiance odbyła się przedmeczowa konferencja prasowa, której gośćmi byli Alexis Sanchez i Aleks Song. Piłkarze przez pół godziny odpowiadali na pytania dziennikarzy, nie obyło się jednak bez małej wpadki, gdy zapytano ich czy wiedzą z kim dziś zagrają.

Obiad, relaks i odpoczynek takie były kolejne punkty w napiętym harmonogramie mistrzów Hiszpanii. Głównym przystankiem podopiecznych Gerardo Martino, który do Gdańska nie przyleciał, będzie stadion w gdańskiej letnicy.

Wynik spotkania Lechia - Barcelona nie jest trudny do przewidzenia. Jeden z najlepszych klubów świata kontra ósmy zespół poprzedniego sezonu polskiej ekstraklasy - choć nie od dziś wiadomo, że pieniądze nie grają, czy i tym razem będzie podobnie?